Tego dnia postanowiliśmy część zrobionych wcześniej portretów i autoportretów przenieść na tekstylia czyli w tym przypadku - różnego rodzaju koszulki.
Potrzebowaliśmy:
komputera
drukarki
specjalnego papieru do wprasowanek oraz ... żELAZKA!!
I zaczęło się!!
Pierwszy wprasowywacz grafiki oblegany przez niecierpliwie czekających na swoją kolej
